Na opakowaniu chrupiące.
Na zdjęciu złote.
W środku trochę połamane.
Czyli wszystko się zgadza mniej więcej.
Testujemy produkty spożywcze tak, jak spotyka się z nimi normalny człowiek.
- Kupujemy.
- Otwieramy.
- Czytamy.
- Próbujemy.
Czasem jeszcze raz czytamy, bo po spróbowaniu pojawiły się pytania.
Opakowanie mówi
Produkt najwyraźniej przeszedł bardzo intensywny rozwój osobisty.
Sprawdzamy, co z tych obietnic da się zauważyć po otwarciu opakowania.
I co pozostaje głównie bardzo dużym napisem.
Pierwsze wrażenie
Nie składamy reklamacji.
Dokumentujemy ekosystem.
Smak
Tu robi się prościej.
Albo smakuje.
Albo nie.
Albo po trzecim kęsie zaczynasz czytać skład, żeby ustalić, co dokładnie właśnie się wydarzyło.
Cena
Produkt może być dobry.
Może być bardzo dobry.
Może też kosztować:
To jest dodatkowa informacja o produkcie.
Po co testujemy?
Nie po to, żeby wydawać ostateczny wyrok nad jogurtem.
Patrzymy, jak produkt działa jako całość:
co obiecuje, co dostajesz i ile za tę historię płacisz.
Czasem wszystko się zgadza.
To też odnotowujemy.